Mam dla Was „perełki”, czyli książki dla dzieci, które po prostu są „wielkie”, poruszają i wciągają w swój świat. Niektóre z nich to stara klasyka, o której warto sobie przypomnieć. Inne niedawno wydane sa po prostu piękne. A niektóre mają w sobie to coś, co kochają dzieci, więc są czytane z zapartym tchem.

Wiele razy słyszałam pytanie, co zrobić, żeby dziecko pokochało czytanie? Mam na ten temat sporo do powiedzenia, bo czytanie dzieciom i czytanie przez dzieci to moja ulubiona dziedzina. Bazując na własnych doświadczeniach jako mama-filolog i wiedzy, jaką zebrałam przez ostatnie kilka lat, ułożył mi się w głowie w prosty wzór:

ODPOWIEDNIE TEMPO CZYTANIA DZIECKA + KSIĄŻKA, KTÓRA WCIĄGNIE OD 1 STRONY + CZAS NA NUDZENIE SIĘ/ BRAK WI-Fi

Oczywiście, jest jeszcze wiele zmiennych warunkujących odezwanie się w dziecku miłości do książki, ale na pewno jedną z najważniejszych rzeczy jaką my rodzice możemy zrobić, jest podarowanie dziecku odpowiedniej lektury. A tytuły wymienione poniżej świetnie nadają się na książkowy prezent dla każdego dziecka!

Asa Lind „Piaskowy wilk”

Karusia z rodzicami mieszka w domu nad brzegiem morza. Czasem się jej nudzi, a wtedy chodzi nad morze porozmawiać z Piaskowym Wilkiem. Może to wytwór jej wyobraźni, a może nie? Piaskowy wilk jest cały z piasku, a żywi się światłem. Najlepsze jest w nim to, że potrafi wytłumaczyć jej każdą zawiłość świata.Trochę filozofii, trochę zasad rządzących światem, na przykład wilk tłumaczy, że tata nie chce się z nią bawić, bo zahipnotyzowała go gazeta. Wzruszająca i mądra książka, przepiękna językowo. Krótkie, zdania pełne treści, piękne opisy przyrody. Tak klimatycznej książki nie znam. Bardzo gorąco polecam, czytanie jej razem z dzieckiem, bo inspiruje do rozmowy i do zadawania ważnych pytań!

Pozostałe tomy z serii: „Piaskowy wilk i prawdziwe wymysły”, „Piaskowy wilk i ćwiczenia z myślenia” (albo wszystkie 3 tomy zebrane w „1,2,3 Piaskowy wilk”).


Eva Eriksson, Rose Lagercrantz “Moje szczęśliwe życie”

Dunia to mała dziewczynka, która właśnie zaczyna chodzić do szkoły. Bardzo mi przypadło do gustu to, jak Dunia sobie radzi w chwilach smutku czy rozpaczy – po prostu przypomina sobie te wszystkie razy, kiedy była szczęśliwa (stąd tytuły książek z serii). Dunia mierzy się z różnorodnymi zdarzeniami, które wywołują wachlarz emocji (radosnych i smutnych), a jej pozytywne nastawienie i pamięć wszystkich szczęśliwych chwil – to świetna nauka dla naszych dzieci, jak sobie radzić w chwilach zwątpienia. To mądra książka o przyjaźni, szkole, rodzinie, miłości, zwierzakach – o wszystkich ważnych rzeczach. Piękne ilustracje, duże litery – skłaniają do samodzielnego czytania.  

Cała seria o Duni to:  “Moje szczęśliwe życie”, „Kiedy ostatnio byłam szczęśliwa”, „Moje serce skacze z radości”, „Do zobaczenia następnym razem”. 

Frances Hodgson Burnett „Mała księżniczka”

Absolutny hit mojego dzieciństwa, a jak się okazało, bardzo polubiły ją moje dzieci. Historia bogatej Sary, która prosto z Indii trafia do londyńskiej szkoły dla dziewcząt. Traktowana jak księżniczka, ma wszystko co najlepsze, gdy nagłe zawirowania losu sprawiają, że zostaje służącą. Wtedy też wykazuje hart ducha, odwagę, dobroć i serce. Może troszkę naiwna, ale dla dziewczynek marzących o byciu księżniczkami – jak znalazł historia na wieczorne czytanie! Polecam piękne wydanie tej książki z wydawnictwa „Dwie siostry” w serii „Mistrzowie ilustracji”, z ilustracjami Antoniego Uniechowskiego.

Justyna Bednarek “Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek”

Tak dokładnie te niesamowite przygody dotyczą  sześciu lewych i czterech prawych – skarpetek niedoparek, które wędrują za tym, co im w duszy gra. Każda skarpetka to inny charakter, marzenia i pragnienia, inna zaskakująca historia. Absurdalna i śmieszna książka. Justyna Bednarek, bawi się formą literacką i nie zna ograniczeń czasoprzestrzeni. Świetne rysunki Daniela de Latour dopełniają tekst, jest barwnie, kolorowo i nie ma nudy. Dzieciaki uwielbiają tę książkę (i wcale im się nie dziwię), kolejne losy niedoparek, przeczytasz w tomach: „Nowe Przygody Skarpetek”, „Banda Czarnej Frotte”, „Zielone piórko Zbigniewa. Skarpetki kontratakują”.

Otfried Preussler, Danuta Konwicka “Malutka czarownica”

Malutka czarownica to 127 latka! Ta informacja zadziwiła moje córki gdy ją czytałam. Ma gadającego kruka Abraksasa, chatkę pełną ziół i marzenie, aby stać się pełnoprawną czarownicą i razem z innymi przedstawicielkami tej profesji zatańczyć w noc Walpurgi przy ognisku. Uczy się zacięcie ze swej księgi magii, by zdać egzamin, ale ma dobre serce – a to się okazuje być dużym minusem w środowisku czarownic. Ta urocza książka, jest kolejnym wspomnieniem z mojego dzieciństwa, które bardzo dobrze odnalazło się we wrażliwości i wyobraźni moich dzieci. Piękne wydanie w serii „Mistrzowie ilustracji” wydawnictwa Dwie Siostry sprawia, że świetnie się ją czyta.

Astrid Lindgren “Pippi Pończoszanka” 

Postać rudowłosej dziewczynki, silniejszej od większości dorosłych, która ma konia, małpkę i mieszka sama w willi Śmiesznotce, jest porywająca. Widziałam kiedyś mem z twarzą Pippi (po niemiecku), gdzie było napisane „Bądź jak Pippi, nie jak Annika”. I to jest piękne przesłanie do czytelniczek i czytelników. Aby nigdy nie stracić dziecięcego zachwytu i wyobraźni. Aby być samodzielnym „nie martwcie się o mnie, ja sobie zawsze dam radę”. Aby być odważnym i nie bać się przeciwstawić złu. Czytając tę książkę z dziećmi, pytałam się zawsze z kim się utożsamiają i zawsze to była Pippi Uwielbiam szwedzką ekranizację tej bajki z lat 70 XX wieku, twarz Inger Nilsson już na zawsze została dla mnie twarzą Pippi. Bardzo dobre są audiobooki z przygodami Pippi, czytane przez Edytę Jungowską, polecam, warto nabyć/ wypożyczyć, nie znudzą się!. W serii trzy tomy: “Pippi Pończoszanka”, “Pippi wchodzi na pokład”, “Pippi na Południowym Pacyfiku”.

Astrid Lindgren “Emil ze Smalandii”

Najbardziej lubię w Emilu jego psoty, które zaczynają się niewinnie, z dobrej woli, a czasami przez przypadek. Niestety, prawie zawsze, kończą się wielką aferą i ucieczką Emila przed ojcem do drewutni, gdzie struga swoje ludziki. Drugą rzeczą, która porusza mnie w tych krótkich opowiadaniach to codzienne życie i obyczaje ludzi żyjących na szwedzkiej wsi, na początku XX wieku. Barwnie przedstawiona są postacie rodziców i siostry Emila, parobka Alfreda i służącej Liny. Moja ulubiona przygoda jest o pułapce na myszy, którą zastawia Emil, a zamiast myszy łapie się w nią duży palec ojca . W jednej z końcowych historii dowiadujemy się, że Emil dzięki swojej twórczej inteligencji i wyobraźni, stał się najważniejszym i najbardziej poważanym mieszkańcem miasteczka. I to dobrze rokuje, dla wszystkich psotników! Podobno wzorcem przygód Emila, był tata pisarki, który tak barwnie potrafił o nich opowiadać, że zainspirował jej wyobraźnię – już na zawsze! Pozostałe książki w serii o Emilu:  „Nowe psoty Emila ze Smalandii”, „Jeszcze żyje Emil ze Smalandii”. 

Astrid Lindgren „Ronja córka zbójnika”

Ronja jest córką Mattisa herszta gromady zbójców, łupiących przejeżdżających okoliczną drogą kupców. Mieszkają w zamku, do którego w pewnym momencie przenosi się druga, konkurencyjna banda zbójów – pod przewodnictwem Borki. Ma on syna, Birka, który zaprzyjaźnia się z Ronją, mimo nienawiści jaka panuje między bandami zbójców.Do świetnej kanwy historii – konfliktu ojców vs przyjaźni dzieci, dodajmy świetne pełne życia opisy. Uwielbiam te chwile w książce, pokazujące radość Ronii z ruchu, biegania, wspinania się, skakania po kamieniach, z przyrody i życia, pobudza to moje wspomnienia wolności i radości z dzieciństwa. Chwile zagrożenia też się zdarzają,  bo  w okolicznych lasach pełno jest fantastycznych stworzeń: wietrzydeł, mgłowców, czy szaruchów. Ulubiona książka, ulubiony audiobook.

Astrid Lindgren „Dzieci z Bullerbym”

Fantastyczna historia, przyjaźni sześciorga dzieci mieszkających w maleńkiej wsi. Są ponadczasowe wartości przyjaźń, rodzina, szacunek, wrażliwość. Jest humor i psoty. A przede wszystkim są historie zabaw, przygód, pomysłów dzieciaków z zupełnie innych czasów, w których nie było komputerów, gier, bajek i mediów społecznościowych. Niesamowity klimat, urok i czar ma ta krótka książeczka (jest zresztą lekturą w 2 klasie szkoły podstawowej), ale można czytać młodszym dzieciom!

Grzegorz Kasdepke „Detektyw Pozytywka”

Główny bohater, tytułowy detektyw przez dorosłych jest traktowany jako nieszkodliwy wariat. Za to otoczony jest szacunkiem i podziwem dzieci, bo bardzo uważnie ich słucha i pomaga rozwiązać im ich problemy, zagadki i znaleźć zguby. Krótkie historyjki, ćwiczą logiczne myślenie  dzieci, dedukcję, umiejętność obserwacji otaczającego świata. Warto je rozwiązywać samodzielnie (choć na końcu książki są podane rozwiązania), książka do czytania wspólnie z przedszkolakiem, albo do samodzielnego poczytania, przez dzieci na początku czytelniczej drogi. W serii jest 6 tomów: “Detektyw Pozytywka”, “Wakacje Detektywa Pozytywki”, “Pamiątki detektywa Pozytywki”, “Nowe kłopoty detektywa Pozytywki”, Tajemnicze zniknięcie detektywa Pozytywki”, “Wielki powrót detektywa Pozytywki”.

Joanna Olech „Dynastia Miziołków”

Zabawy pamiętnik Miziołka, czyli 12-letniego chłopaka, którego obserwacje rodzinnych perypetii mogą naprawę zadziwić. Pozycja na poprawienie humoru, po ciężkim dniu, na pocieszenie smutnego dzieciaka – Joanna Olech jak nikt potrafi rozbawić swoją prozą, ciętym humorem, sytuacjami i przeżyciami, jakie spotykają głównego bohatera. Świetnie zarysowane postacie, ich charakterystyczne cechy i przywary. Miło poznać tę rodzinę, śmieszną, kłócącą się i ciekawą, a to wszystko z perspektywy chłopca, co daje czytającemu rodzicowi ciekawe spojrzenie na sposób myślenia dziecka.

Wojciech Witkowski „Burzliwe dzieje pirata Rabarbara”

Rabarbar to pirat na schwał, lubi kichać i grochówkę, ma swój statek, armatę, nóż rzeźnicki i drewniana nogę. Oprócz tego jest dzielny, pomysłowy i ma pełno przygód. Językowo książka jest fenomenalna, występuje w niej humor sytuacyjny i słowny, a postacie Rabarbara i jego rodziny są kunsztownie zarysowane. Przygody pirata przekraczają konwenanse i wprawiają w osłupienie (przynajmniej mnie), a wybuchy śmiechu towarzyszyły nam ciągle podczas lektury. Warto dodać, że ilustracje do książki przygotował Edward Lutczyn, a audiobooka genialnie przeczytał Modest Ruciński. Wszystkie trzy tomy bardzo warte przeczytania „Dalsze burzliwe dzieje pirata Rabarbara”, „Jeszcze dalsze burzliwe pirata Rabarbara”.

Andrzej Maleszka seria „Magiczne drzewo”

Niesamowita historia, cykl książek z polskim kontekstem – co warte podkreślenia w zalewie amerykańskich tytułów. Warto sięgnąć po kilka pierwszych tomów, te ostatnie są wg mnie już trochę przekombinowane, ale początek serii, to naprawdę świetne powieści dla dzieci. Wszystko zaczyna się od magicznego dębu, powalonego przez burzę, z którego wykonano później magiczne przedmioty – m.in tytułowe czerwone krzesło. Akcja książek jest osadzona współcześnie, w normalnej rodzinie 2+3, a za sprawą magicznego czerwonego krzesła w książce zaczynają dziać się niesamowite rzeczy, bo krzesło spełnia życzenia! o przeczytaniu książki warto obejrzeć z dzieckiem serial, do którego napisał scenariusz i wyreżyserował Andrzej Maleszka, co ciekawe jeszcze zanim seria książek o magicznym drzewie została wydana! Serial zdobył wiele nagród (m.in Emmy w kategorii dziecięcej).

Tytuły serii po kolei: Czerwone krzesło, Tajemnica mostu. Olbrzym, Pojedynek, Gra, Cień smoka, Świat Ogromnych, Porwanie, Inwazja, Berło.


Martin Widmark seria „Biuro detektywistyczne Lassego i Mai” 

Uwielbiam wydawnictwo Zakamarki i literaturę skandynawską dla dzieci. Świetne rysunki, abstrakcyjne historie, propagowanie dobrych wartości – tak w skrócie bym napisała o książkach tego wydawnictwa. Astrid Lindgren postawiła wysoko poprzeczkę, a kolejni autorzy z tego kraju starają się jej dorównać. Seria „Biuro detektywistyczne Lassego i Mai” to dobry wybór dla każdego początkującego czytelnika. Po pierwsze to kryminały, więc każda historia zawiera zagadkę którą nasz czytelnik chce rozwiązać. Po drugie bohaterami – detektywami są dzieci, więc nasz czytelnik ma się z kim utożsamiać.  Autor – Martin Widmark ma niesamowite pomysły, każdy tytuł przynosi nowy temat, otoczenia, miejsce. Ja stawiam duży plus tej serii za rysunki, nieco przerysowane, karykaturalne i śmieszne. A duża czcionka sprawia, że strony lektury szybko lecą, co jest niebagatelną wartością dla startujących czytelników. 

W serii warto sięgnąć po: “Tajemnica filmu”, “Tajemnica srebra”, “Tajemnica zamku”, Tajemnica mody”, “Tajemnica więzienia”, “Tajemnica pożarów”, “Tajemnica wyścigu”, “Tajemnica urodzin”, “Tajemnica pływalni”, “Tajemnica szpitala”, “Tajemnica galopu”, “Tajemnica miłości”, “Tajemnica biblioteki”, “Tajemnica szafranu”, “Tajemnica zwierząt”, “Tajemnica meczu”, “Tajemnica złota”, “Tajemnica szkoły”, “Tajemnica gazety”, “Tajemnica pociągu”, “Tajemnica kina”, “Tajemnica mumii”, “Tajemnica cyrku”, “Tajemnica kawiarnii”, “Tajemnica hotelu”, “Tajemnica diamentów”.

Jeff Kinney „Dziennik cwaniaczka”

Seria, która ma niezliczoną ilość tytułów, a jednocześnie trzyma poziom. Trudno oprzeć się fenomenowi tych książek – szczególnie nastoletnim chłopcom. Greg, główny bohater serii, pisze ze swojej nastoletniej perspektywy o szkole, swojej rodzinie (szczególne miejsce ma w niej jego perfekcyjny brat), przyjaźni i pierwszej miłości. Książki są pełne śmiesznych ilustracji, komiksowych dymków i humoru! Nie znam chłopaka, któremu ta książka by się nie spodobała!

Megan McDonald „Hania Humorek”

Seria książek dedykowana dla dziewczyn, pisana z ich perspektywy. Autorka pisze o problemach i codziennych sytuacjach, które każda dziewczynka może przeżyć. Fajny język, główna bohaterka przeżywająca całą gamę nastrojów,  – szczególnie te tytułowe „humorki” dają się jej ze znaki (a która nastolatka nie ma „humorków”?). Na początek przygody z czytaniem ta seria nadaje się idealnie, bo ma dużą czcionkę i pełno śmiesznych ilustracji. 

Erin Hunter “Wojownicy”

To kolejna seria książek fantasy, tym razem o kociej gromadzie, pełna zwrotów akcji, niespodzianek i wciągająca bardzo. Dla młodych miłośników kotów i dla tych starszych miłośników fantasy też! Wydawało mi się, że książki o kotach będą słodkie i głupiutkie (takie mam wspomnienia po kilku tytułach serii „Zaopiekuj się mną” Holly Webb które czytała córka), a tu miłe rozczarowanie. Opisy przyrody, wartka akcja, przyjaźń i lojalność jako główne wartości – mój 9 latek był zachwycony, a myślę, że nawet młodsze dzieci będą z przyjemnością słuchały/ czytały.

Marcin Szczygielski „Czarownica piętro niżej”

To kolejny polski autor obecny w tym zestawieniu, jeden z najlepszych polskich pisarzy dla dzieci. Marcin Szczygielski, barwnie rysuje postacie, akcja jego książek jest wartka, a każdą kolejną stronę połyka się w oczekiwaniu na to co będzie dalej. Główne bohaterki to Maja i jej daleka krewna, mieszkająca w Szczecinie ciabcia (czyli ciocio-babcia). Maja ląduje w Szczecinie, gdy sytuacja w jej domu się mocno komplikuje, tata jest zapracowany, a mama trafia do szpitala z maleńką siostrą Mai, która rodzi się przed czasem. Ciekawe jest to, że każda z książek z serii wiąże się z jakąś katastrofą pogodową – nieustającym deszczem, obfitym śniegiem, mgłą, wiatrem albo wielkim upałem. W domu ciabci dziewczynka spotyka gadającego kota, wiewiórkę, która ubzdurała sobie, że jest lisem, czyli jest magia i ponadnaturalne moce, które sprawiają, że wszystko staje się możliwe! Bardzo dobra literatura dla dzieci!Wszystkie książki w serii „szczecińskiej”: „Czarownica piętro niżej”, „Tuczarnia motyli”, „Klątwa dziewiątych urodzin”, „Bez piątej klepki”, „Pomylony narzeczony”

Może Ci się spodobać

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *