Małe dziecko trafiając do szkoły w innym kraju, po kilku miesiącach będzie w stanie porozumieć się swobodnie z rówieśnikami i nauczycielami, podczas gdy jego rodzice, jeśli wcześniej się danego języka nie uczyli – niekoniecznie. Bo pięknie wpływa na naukę języka motywacja (jak na wszystko), a taka wewnętrzna motywacja do porozumienia się i chłonny dziecięcy mózg to świetne połączenie.

Czy da się wspierać naukę obcych języków w domu? Oczywiście! Pilnowanie odrabiania lekcji z angielskiego to też wsparcie:) Wystarczy znać trochę angielski i się zaangażować, no i obiecać dziecku duuuuże lody, jeśli zamówi je samo – po angielsku. A poniżej kilka propozycji działań edukacyjnych w domowych pieleszach.

bajki w obcych językach

Znam rodziców, którzy swoim dzieciom pozwalają oglądać bajki tylko po angielsku. Dopasowują oczywiście bajki do wieku dziecka, zainteresowań itd.  Dzieci uczą się znaczenia poszczególnych słów z kontekstu, uczą się wymowy. No i ta nauka wchodzi im do głowy sama przy okazji oglądania. Najprościej zacząć od maleńkości puszczać im bajki po anielsku (żeby nie wiedziały, że można po polsku). A ze starszymi, może da radę się umówić – jeden odcinek po angielsku, jeden po polsku? Dla najmłodszych może być na przykład “Sesame street”, Świnka Pepa, „Dora poznaje świat”. 

english breakfast

Fajnie dla zabawy czasami się przełączyć na angielski. Na przykład dziś przy śniadaniu mówimy tylko po angielsku. Wartkie rozmowy pewnie się potoczą dopiero ze starszymi dzieciakami… ale już małe mogą odnieść sukces prosząc o sok, czy kanapkę… Pokażą palcem co chcą, a potem powtórzą po nas. Warto najpierw zapoznać je z podstawowymi zwrotami i czasownikami: I like, I want, I need, give me please …

guess, what is it?

It’s red, soft, long and warm… Znacie zabawę w „co mam na myśli”Można się w nią bawić po angielsku. Z młodszymi dziećmi można ograniczyć ją na przykład do tego co mamy na sobie, w torbie, na stole itd. Dzieci mimochodem się będą uczyły z kontekstu co dane słowo znaczy.

samoprzylepki

dobry sposób na zapamiętanie pisowni podstawowych “domowych” wyrazów, to napisanie ich na małych samoprzylepnych kartkach (najlepsze są elektrostatyczne – bo dobrze przylegają i klej nie wysycha) i rozklejenie po całym domu (dla dzieci czytających proces rozklejania może sam w sobie być nauką i zabawą – gdy dziecko dostaje kartkę do ręki i ma przykleić ją we właściwym miejscu). Patrząc codziennie na karteczkę z napisem „bathroom” pisownię tego wyrazu opanujecie wszyscy.

hity po angielsku

Podczas jazdy samochodem (dowożąc dzieci do placówek różnego typu spędzamy w aucie 1 h dziennie) słuchamy piosenek po angielsku i podczas tego słuchania staramy się zrozumieć o czym artysta śpiewa… czasami dzieciakom udaje się złapać jedno słowo, czasem refren. Ale koncentrują się i próbują:) 

Dla maluchów polecam angielskie piosenki dla przedszkolaków – wystarczy wpisać w YT “english nursery rhymes” i wybrać coś co będziecie podśpiewywali razem:) Polecam gorąco Pomelody i Super Simple Song – fajne muzycznie, ładna realizacja no i po angielsku:)

mówienie tylko po angielsku do dziecka

Znam jedną rodzinę w której tata postanowił mówić do swojej małej córeczki tylko po angielsku (choć obydwoje rodzice to Polacy). Systematycznie i konsekwentnie robi to do tej pory (ona odpowiada mu po polsku najczęściej, wplatając angielskie słowa). I tak upór taty przełożył się na dwujęzyczność dzieciaka. Całą historię o tym możecie przeczytać we wpisie owego taty na blogu o zdrowym gotowaniu (polecam) http://jakzdrowozyc.pl/dwujezyczne-dziecko-nauczyc-malucha-dwoch-jezykow/

dobre apki

Starszakom, którym ciężko odkleić rękę od smartfona, można zaproponować aplikacje do nauki języków obcych. Może zanim wejdzie na fb, albo w swoją ulubioną gierkę codziennie przez 10 minut pouczy się języka. Negocjujcie:)

Polecam 3 aplikacje, część materiału jest dostępna za darmo, a jak się spodoba warto zainwestować te kilkadziesiąt złotych: Duolingo, Busuuu, Memrise.

podcasty

To już dla zupełnie dużych (albo dla Was). Przed wyjazdem do UK w wakacje (to już prawie 20 lat temu:)) postanowiłam że codziennie będę słuchała/ uczyła się angielskiego. Wypożyczyłam kasety (z biblioteki), słuchawki na uszy i na rower. I tak codziennie przez 2h, przez 2 miesiące. Po przyjeździe do Anglii nie miałam problemów z dogadaniem się z Brytyjczykami (choć wcześniej za dobrze nie mówiłam).

Podcasty dla średnio zaawansowanych: The english we speak (BBC), Learn english elementary podcasts, English as a second language.

Dla bieglej mówiących polecam podcasty Tima Ferrisa (The Tim Ferries Show). Bardzo inspirujące i ciekawe.

A wy macie jakieś sposoby na naukę obcych języków w domu? Podzielicie się?

Może Ci się spodobać

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *