Dlaczego w ogóle rozmawiać z dzieckiem w tych granicznych momentach – jak zakończenie semestru, czy roku szkolnego? Te słupki graniczne, to dobry czas na podsumowanie i refleksję. Wyciągnięcie wniosków z wydarzeń jakie miały miejsce, moment zwrotu akcji, jeśli sprawy idą w złym kierunku, czas na pochwałę, jeśli wszystko układa się w szkole tak jak trzeba.


Rozmowa z dzieckiem buduje poczucie zrozumienia i więzi z rodzicami, integruje Was jako rodzinę. Gdy nie ma rozmowy, nie będziesz wiedziała dlaczego Twój syn ma jedynkę z geografii,  czy 3 z matmy. A Twój potomek nie dowie się, co dla Ciebie jest ważne i nie pozna Twoich oczekiwań! Czasami dziecko dowiaduje się o Twoich odczuciach podsłuchując Twoją rozmowę z kimś innym – i to jest najgorszy z możliwych sposobów na zdobycie takiej wiedzy!


Mamy koniec semestru, w końcu zalogowałaś się do dziennika i widzisz oceny swojego dziecka. Patrzysz i jest rozczarowanie! 3 z biologii? 4 z angielskiego? Jak to możliwe, skoro od 5 lat chodzi na dodatkowy angielski i grubą kasę to kosztuje!  Jesteś w emocjach, rozczarowaniu – poczekaj! Niech emocje opadną, żeby Twoje słowa nie zraniły dziecka, bo z takiej rozmowy nic dobrego nie wyniknie!

Dlaczego w ogóle tak zależy Ci na ocenach dziecka? Przemyśl swoje pobudki, bo przecież wiadomo od dawna, że oceny szkolne nie definiują tego jak Twojemu dziecku się powiedzie w życiu! Wiedza zdobyta w szkole nie jest tym, co pomaga osiągnąć życiowy sukces. To co naprawdę się przydaje to umiejętność współpracy, komunikacji, krytyczne i analityczne myślenie, kreatywność.
Może, Ty zawsze miałaś 5 z matmy i wydaje Ci się, że to bułka z masłem, łatwizna – więc Twoje dziecko też tak powinno mieć jak Ty? A może chcesz, żeby Twój potomek miał same piątki, żeby móc się tym pochwalić – na spotkaniach rodzinnych, czy wśród znajomych? Bo ciocia Ania zawsze opowiada o swoim synu jaki to on jest niesamowity i Ty chcesz też mieć o kim opowiadać?

W wielu domach rozmowy o ocenach, nauce dziecka to kłótnie, wzajemne wyrzuty, kary i wymówki. Jeśli do tego przyzwyczajone jest Twoje dziecko – nie będzie chciało z Tobą szczerze rozmawiać, będzie chciało jak najszybciej uciec – bo jest przyzwyczajone, że taka rozmowa nie jest przyjemna. Pokaż mu, że może być inaczej! Spokojnie, rzeczowo, bez oskarżeń, ze zrozumieniem. Słuchaj uważnie, co Twój uczeń ma do powiedzenia!

Trzy kroki rozmowy o ocenach to:

  1. Daj głos dziecku, niech ono samo podsumuje ten semestr, popatrzy na oceny – czy jest z nich zadowolony. Możesz na tym etapie rozmowy zadać kilka pomocniczych pytań:

Preferencje: Który przedmiot Cię najbardziej ciekawi? Który nauczyciel interesująco prowadzi lekcje, lubisz go słuchać?  Talenty: Co Ci przychodzi łatwo, które przedmioty jesteś w stanie bezproblemowo opanować? Koszty: Który przedmiot przychodzi Ci z trudem, nie rozumiesz go, nie interesuje Cię – a naukę uważasz za stratę czasu? Motywacja: Który przedmiot przyda Ci się w życiu (warto tu się odnieść do rzeczywistych zainteresowań dziecku, podpowiedzieć mu co może być przydatne w zawodzie informatyka, programisty, weterynarza, inżyniera….)

  1. Czas na analizę szczegółową – czy każda poszczególna ocena odzwierciedla stan jego wiedzy i możliwości w danym przedmiocie? Czy satysfakcjonuje go? Tu możesz dołożyć swoje oczekiwania, szczególnie, gdy wiesz, że zła ocena jest związania z zaniedbaniem przez potomka danego tematu. Czasami problemem jest terminowe oddawanie prac, nieodrabianie prac domowych. W dziennikach elektronicznych – po najechaniu na ocenę, pojawia się jej opis – aktywność na lekcji, praca domowa, kartkówka czy klasówka. Ważna jest też waga oceny – szczególnie tym młodszym uczniom podstawówki, warto wyjaśniać dlaczego ocena z klasówki ma wyższą wagę, niż ta z aktywności na lekcji.

3. Najważniejsze na koniec – dwa pytania, które musisz zadać, żeby zaplanować kolejny semestr/ kolejny rok nauki:

Zamiast pytać dlaczego ma 2 czy 3 z matematyki, robić wyrzut, złościć się, zadaj to pytanie inaczej: “Jak doszło do tego, że masz 3 z matmy?” – dziecko musi przejść myślami przez całe półrocze, zastanowić się nad przyczynami poszczególnych ocen cząstkowych.

“Co musiałoby się zmienić, żebyś miał 4 z matmy?” – to kolejne pytanie w którym oddajemy głos dziecku. I tylko jeśli ma problem z ustaleniem planu działania na przyszły semestr – warto mu pomóc! Samodzielnie zaplanowane działania, postanowienia motywują o wiele lepiej! Plany i postanowienia muszą być realne – nie ma co postanawiać, że dziecko będzie miało 6 z matmy, gdy teraz ma ledwo 3! Ale już postanowienia typu: zawsze na czas oddaję prace na plastykę – jest jak najbardziej w zasięgu możliwości dziecka.

Robisz takie podsumowanie semestru ze swoim dzieckiem? Daj znać! A jeśli uważasz, że ten artykuł jest pomocny – podaj go dalej, wiem, że w wielu domach kłótnie o oceny i naukę dziecka są codziennością!

Może Ci się spodobać

1 Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *