daleko jeszcze?

 

daleko jeszcze? już dojeżdżamy? za ile będziemy? – to samo pytanie w różnych odmianach moja 4 dzieci jest w stanie zadać dziesiątki razy w trakcie podróży.

A dzieci czas odczuwają zupełnie inaczej niż my, ostatnio w drodze mój 7-letni syn, zadał mi to samo pytanie, bo około 5 minutach podróży. I był strasznie zdziwiony – tylko 5 minut minęło?  Przecież ja już się wyspałem! No więc, żeby czas nam mijał szybciej w podróżach (a my dalekich destynacji się nie boimy, kilka lat temu z trójką dzieci przejechaliśmy samochodem trasę do Normandii – 1700 km z Wrocławia), mam kilka sposobów na uprzyjemnienie sobie drogi.

 

 

Planujecie wyjazd? Oto kilka sposobów na spokojną i odbytą w miłej atmosferze (nawet długą) podróż z dziećmi:

 

Przed wyjazdem odwiedzam sklep – kupując zestaw małych słodyczy, owoców suszonych, orzeszków, herbatników. Wiadomo, że w aucie może się trochę zabrudzić… są też przeciwnicy jedzenia w aucie (ze względu na ryzyko zakrztuszenia się – ale to raczej dotyczy mniejszych dzieci). Pewnie moje dzieci zjadłyby wszystkie słodycze zanim wyjechalibyśmy za granicę Wrocławia, gdyby nie to, że te smakołyki są nagrodami – za dobrą odpowiedź na pytanie z matmy, przeliterowanie wyrazu, wymienienie 3 zwierząt na literkę L … Dostosowuję pytania do wiedzy danego dziecka, wszyscy słuchają odpowiedzi – i coś im w głowie zostaje. A za prawidłową odpowiedź ulubiony smakołyk 🙂

 

A oto nasze najulubieńsze gry samochodowe:

„zgadnij co to” – dziecko wymyśla jakąś rzecz/ przedmiot – a pozostali uczestnicy po kolei zadają mu pytania zamknięte, czyli dziecko może udzielać odpowiedzi „tak”, lub „nie” (to świetne ćwiczenie do kategoryzacji wiedzy w głowie). Wygrywa ten kto zgadnie – no i dostaje słodką nagrodę i możliwość wymyślenia kolejnej rzeczy do zgadnięcia!

„spostrzegawczość” – za każdym razem gdy ktoś zauważy traktor, krowę, rowerzystę, kościół itp. dostaje 10 punktów – gra się kończy gdy ktoś osiągnie 100 punktów (słodka nagroda dla zwycięzcy z puli smakołyków);

„historia na literkę” – grę rozpoczyna wybór litery z alfabetu (np. najmłodszy uczestnik recytuje w myślach alfabet, a inny w pewnym momencie mówi stop) każdy uczestnik dodaje jedno słowo, które zaczyna się na tę wylosowaną literę alfabetu, tworząc historyjkę, a im bardziej absurdalna, tym lepiej będziecie się przy niej bawili, w tej grze rozwijacie swoją kreatywność, a dzieci powiększają zasób słownictwa;

 

„wyrazowy pociąg” – rozpoczyna najmłodszy uczestnik  – podaje pierwsze słowo, kolejny mówi słowo na literę, którą skończył się poprzedni wyraz. I tak do momentu gdy ktoś skusi – wtedy odpada z gry (i kibicuje pozostałym). Ułatwieniem dla najmłodszych będzie, zamiast końcowej literki „a” (na którą kończy się bardzo wiele wyrazów), użycie przedostatniej litery wyrazu.

 

„walizka” – wyobraźcie sobie wszyscy, że macie w samochodzie wielką otwartą walizkę i właśnie do niej się pakujecie. Każda osoba wkłada do niej jedną rzecz, ale najpierw musi powtórzyć wszystkie rzeczy (po kolei), które powiedzieli pozostali uczestnicy. Nie zapomnijcie zabrać ze sobą nadmuchanego aligatora, którego pysk i ogon wystają poza walizkę 🙂 Zabawna gra, która ćwiczy pamięć i koncentrację. 

A jak wam zabraknie już sił na zabawy, polecam audiobooki – świetna propozycja dla dzieci trochę już zmęczonych podróżą. Znacie Bajki – Grajki? Tadek Niejadek i Król Bul to nasze ulubione! Świetna jest też Pipi w wykonaniu Edyty Jungowskiej!

 

Przed wyjazdem można też wydrukować mapę drogi jaką mamy przebyć. Dzieci podczas drogi mają za zadanie zaznaczać przebyte odcinki. To fajny sposób na praktyczne zapoznanie dzieci z mapami – przyda im się w przyszłości na przyrodzie/ geografii. Jeszcze lepszą opcją jest książkowy atlas samochodowy (tylko, czy w erze nawigacji samochodowych ktoś jeszcze taki ma?).

 

Pamiętajcie, że zabawy wymagają Waszego prawdziwego zaangażowania i chęci do zabawy. Nie udawajcie, że macie na coś ochotę, gdy najbardziej na świecie chcecie się chwilę przespać. . Podróż minie w dobrej atmosferze, gdy poprosicie dzieciaki o chwilę ciszy, bo jesteście zmęczeni – a potem z przyjemnością z nimi zagracie.

BON VOYAGE!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *