jak namówić dzieci do sprzątania?

 

Sobotnie poranki mojego dzieciństwa spędziłam na sprzątaniu domu. Bywały kłótnie o to co kto sprząta. Ale dość szybko doszłyśmy z siostrą do porozumienia – ja wolałam myć łazienkę, ona odkurzała i myła podłogi w całym mieszkaniu. Plus oczywiście posprzątanie naszych pokoi. Rodzice urzędowali w kuchni – sprzątając i gotując równocześnie.

 

Koło południa wszystko było już wysprzątane, a ja leżałam z książką w innym świecie. Nie buntowaliśmy się, bo taka panowała w rodzinie zasada – sobotni poranek to czas sprzątania. Gdy moje dzieci podrosły na tyle, żeby zacząć pomagać, zaczęłam wprowadzać taką zasadę u siebie w domu. Nie było łatwo, dzieciaki buntowały się. A dlaczego ja? Dlaczego dziś? Mnie się nie chcę! Ja nie lubię odkurzać!

 

Nie pamiętam skąd wzięłam pomysł na sprzątanie w kolejną sobotę – może sama wymyśliłam, może znalazłam w jakiejś książce. Musiałam się przygotować – 10 balonów, małych kartek, a na nich wypisałam listę zadań. Po śniadaniu było pompowanie balonów i wrzucenie do każdego balona zadania do zrobienia. Zasady były proste:

  1. wybierz balonik,
  2. pęknij balon i czytaj zadanie (cała zabawa jest, żeby „pęknąć” balon w odpowiedni sposób – można rzucać czymś, przekłuwać czymś ostrym itd.)
  3. zrób wylosowane zadanie i jak najszybciej wróć, żeby się zdążyć dobrać do kolejnego balonika.

Takich sobót było kilka. Aż skończyły się balony.

 

Wtedy wymyśliłam, nowy sposób zachęcenia do sprzątania (musiała być zabawa i losowanie). Na karteczkach wypisuję zadania (co jest do posprzątania) i zawsze dorzucam kilka kartek z śmiesznymi poleceniami „odtańcz coconut song z choreografią dopasowaną do treści”, „rozśmiesz tatę”, „stań na głowie”, „zjedz cukierek”, „powiedz kawał” itd. Ważne jest, żeby w losowaniu brały udział wszyscy członkowie rodziny (tak ja też losuję), wtedy jest naprawdę zabawnie:)

 

Z czasem pewnie dzieciakom już nie będzie się chciało bawić. Będą pewnie na stałe przydzielone „ulubione” obowiązki. Ale na razie, mamy w soboty fajny ranek. Gdy wszyscy coś robią. Gdy jest śmiech. I zadowolenie gdy już wszystko jest zrobione.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *